27 sierpnia, 2012

Sztuczny kwiat i bilet do kina. Życia Panowie, Ikry (jaj) i kultury!


Pewne rzeczy się czuje, a inne nie i lepiej zawsze iść w parze z tymi pierwszymi.
Np. są faceci, którzy kiedy kobietę zaproszą do kina to nie zawsze czują, że fajnie by było gdyby zapłacili za bilet, to wszystko jest na zasadzie : 'och jak ja kocham moje odbicie w twych oczach, a reszta niech się dzieje jak chce.'
 Ja z kolei takich facetów nie czuje, jak i nie czuje zakładać sobie w domu jarzeniówek lub otaczać się sztucznymi kwiatami.  Męczące to i nijakie.  Życia Panowie, Ikry (jaj) i kultury!

22 sierpnia, 2012


Uwielbiam patrzeć jak wnętrze domu przeradza się wraz z duchem, postrzeganiem i energią człowieka.
Rozsiewać ducha po domu, do każdej drobnej rzeczy przywiązać wagę. Bez przywiązywania się do rzeczy ale współgrania ze wszystkim wzajemnie. Każdy szczegół jest ważny, oświetlenie, ustawienie fotela, zapach, drewno, biel, ciepło, zapach wieczoru i zapach poranka, zapach jedzenia i jego przygotowanie - z takim samym oddaniem kiedy jesz z kimś i kiedy jesz samemu.
Żeby się czuć spokojnie, żeby móc swobodnie tańczyć, rozmawiać, śmiać się, żeby w każdym milimetrze była przestrzeń na oddech i na twórczą myśl, w każdym miejscu harmonia i płodny pierwiastek twórczości, intuicji, ognia i wody tak żeby móc  wygodnie i bezpiecznie  się zrelaksować, nie tracąc czujności na tu i teraz. Taki jest mój prawdziwy dom- spokojny i ciepły

05 sierpnia, 2012

Carl Jung - Czerwona Księga


"The depths are stronger than us; so do not be heroes, be clever and drop the heroics, since nothing is more dangerous than to play the hero. "