
Podsłuchaniec z parku, rozmowa państwa z fotografii, którzy przysiedli się do mnie w piękny słoneczny dzień: "Wacławie, patrz kaczki płyną..., eee tam... Sławo...a cóż to za płynięcie.
Wacławie...ale słyszysz jak kaczki kumkają ?, ależ ...Sławo, to nie kaczki kumkają, to żaby rechoczą."