18 listopada, 2008
Do Nuty
Najdroższa Gracyjo z rozwianym złotym włosem!
Moja kompanko pięknych przygód.
Śpiewam Ci.
A ciżemki stukają w rytm na nogach Carycy Katarzyny.
Śpiewam Ci ja i wszystkie gwiazdy na niebie żebyś Ty miała szczęśliwe życie...i gdzieś ja już widzę na niebie w karecie pędzi Twój król Karol Szestnasty.
A z nim Twoje szczęście.
Ukłaniam Ci się jak nisko mogę . Na tę okazję zakładam durszlak złoty i ciżemki skradzione od wyżej wspomnianej Carycy. A to wszystko żeby podziękować Ci w Twoje święto , że tako to jesteś Nuto Gracyjo ma na tym świecie.
Mój książe Ildefons II Zaloolany przyłącza się zaiste do życzeń z pokrzepieniem serca swego w Twoje w odświętnym cedzaku z marmuru i MilesovejDejvisy srebrnozłotej. Kłania Ci się po pas, tak jak lubisz - w sam raz.
Moja kompanko pięknych przygód.
Śpiewam Ci.
A ciżemki stukają w rytm na nogach Carycy Katarzyny.
Śpiewam Ci ja i wszystkie gwiazdy na niebie żebyś Ty miała szczęśliwe życie...i gdzieś ja już widzę na niebie w karecie pędzi Twój król Karol Szestnasty.
A z nim Twoje szczęście.
Ukłaniam Ci się jak nisko mogę . Na tę okazję zakładam durszlak złoty i ciżemki skradzione od wyżej wspomnianej Carycy. A to wszystko żeby podziękować Ci w Twoje święto , że tako to jesteś Nuto Gracyjo ma na tym świecie.
Mój książe Ildefons II Zaloolany przyłącza się zaiste do życzeń z pokrzepieniem serca swego w Twoje w odświętnym cedzaku z marmuru i MilesovejDejvisy srebrnozłotej. Kłania Ci się po pas, tak jak lubisz - w sam raz.
09 listopada, 2008
Skąd mógł kto wiedzieć, że naglę będzie trzeba wchodzić pod górę. Nie jest to góra stroma jak nie wiem co bo przecież to jeszcze młodość, jeszcze nikt nie choruje, zdrowie dopisuje. Trzeba znaleść najpiękniejszą drogę, którą będę wchodzić na tą górę . Och jak mnie boli głowa, jakieś skałki co rusz spadają mi na moje szacowne okrągłe zakończenie szyi . Za to tam gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę wieje mi zimny wiatr, który daję czasem popalić. Ach jakże ja bym chciała mieć swój drobny, bardzo własny i bardzo ciepły kącik, w którym znów jak kiedyś jeszcze niedawno czuć by było moje zapachy, moje myśli krążyły by i zapalały się naglę z niesamowitą siłą. Och Ty najwyższy tam, kim kolwiek jesteś znajdź na mnie sposób i pomóż mi wynaleźć siły by pokonywać te mroźne wiatry jakże nieprzyziemnie, nieprzyjemne, zobojętniałe, fałszywe takie, z którym do jasnej matki co broni Częstochowy nie chce mieć nic wspólnego…D o ś ć Stefanio. Po prostu starajmy się szukać rozwiązania najlepszego dla panienki.
Wiersz jak zwykle u mnie nie od czapy, a bardzo pasujący:
"O wielki Boże et cetera,
Cóż to się ze mną stało nagle,
Że "duch" "sam siebie" już nie"zbiera",
Że opuściłem nagle żagle.
Tak mi coś...psiakrew, braknie słowa,
Tak mi się "poziom" duszy zsunął...
Że gdybym wiedział, gdzie się chowa,
Tobym jej w pysk z przekleństwem plunął..." J.Tuwim
Wiersz jak zwykle u mnie nie od czapy, a bardzo pasujący:
"O wielki Boże et cetera,
Cóż to się ze mną stało nagle,
Że "duch" "sam siebie" już nie"zbiera",
Że opuściłem nagle żagle.
Tak mi coś...psiakrew, braknie słowa,
Tak mi się "poziom" duszy zsunął...
Że gdybym wiedział, gdzie się chowa,
Tobym jej w pysk z przekleństwem plunął..." J.Tuwim
30 października, 2008
Przypomniłam sobie..., Ty mi Mago przypomniałaś tekst, który już kiedyś się tu pojawił.
„Trzeba zawsze być pijanym. Oto cała tajemnica i jedyny problem. Żeby nie czuć straszliwego ciężaru Czasu, co zgina wam ramiona i pochyla ku ziemi, bądźcie zawsze pijani.Lecz czym ? Winem, poezją lub cnotą, wybór do was należy. Ale bądźcie pijani.I jeśli zdarzy się , że na schodach pałacu, na zielonej murawie rowu, w posepnej samotności pokoju, obudzicie się, gdy upojenie zmniejszyło się lub znikło, zapytajcie wiatru, fali, gwiazdy, ptaka, zegara, wszystkiego, co ucieka, wszystkiego, co jęczy, wszystkiego, co się toczy, wszystkiego, co śpiewa, która jest godzina; a wiatr i fala, i gwiazda, i ptak, i zegar, odpowiedzą wam : „Jest godzina pijaństwa ! Żeby ujść niewoli i torturze czasu, badźcie zawsze pijani ! Winem, poezją lub cnotą, wybór do was należy.
Click here to watch 'diego-el-cigala-y-bebo-valdez---yo-te-ama-'
„Trzeba zawsze być pijanym. Oto cała tajemnica i jedyny problem. Żeby nie czuć straszliwego ciężaru Czasu, co zgina wam ramiona i pochyla ku ziemi, bądźcie zawsze pijani.Lecz czym ? Winem, poezją lub cnotą, wybór do was należy. Ale bądźcie pijani.I jeśli zdarzy się , że na schodach pałacu, na zielonej murawie rowu, w posepnej samotności pokoju, obudzicie się, gdy upojenie zmniejszyło się lub znikło, zapytajcie wiatru, fali, gwiazdy, ptaka, zegara, wszystkiego, co ucieka, wszystkiego, co jęczy, wszystkiego, co się toczy, wszystkiego, co śpiewa, która jest godzina; a wiatr i fala, i gwiazda, i ptak, i zegar, odpowiedzą wam : „Jest godzina pijaństwa ! Żeby ujść niewoli i torturze czasu, badźcie zawsze pijani ! Winem, poezją lub cnotą, wybór do was należy.
Click here to watch 'diego-el-cigala-y-bebo-valdez---yo-te-ama-'
29 października, 2008
Przepisy Evy Stefani z Kuchni Pełnej Niespodzienek
27 dzień października piękny...(aż od początku musiałam włączyć komputer żeby to napisać.Nie od końca proszę drogich państwa...tym razem od p o c z ą t k u)
Wieczorem robimy SERNIK.
Lucass wierci się niecierpliwie po kuchni wciągając zapach sernika, pytając kiedy będzie można go zjeść. Bada sernik wnikliwie...Evaaa...ten sernik ma dziwną rzadką konsystencje.
Na to ja kucharzyna wybitna odpowiadam : Łukasz sernik musi najpierw wyschnąć, a później musi ostyc .
Drodzy Państwo, wyodrębniam z tekstu najlepszy na świecie i niezawodny
przepis na sernik tradycyjny:
sernik musi najpierw wyschnąć, a później musi ostyc .
( zdjęcie, które zrobił Loo naszemu pięknemu sernikowi tradycyjnemu (snarenick traditional)
28 października, 2008
of"nad stanami jest ich stanów stan
jako wieża nad płaskie domy stercząca w chmury
wy myślicie że i ja nie Pan
dlatego że dom mój ruchomy z wielbłądziej skóry
przecież ja aż w nieba łonie trwam
gdy ono dusze mą porywa
jak piramidę
przecież i ja ziemi tyle mam
ile jej stopa ma pokrywa
dopokąd idę "
Norwid
Click here to watch 'Bebo-Valdez'
jako wieża nad płaskie domy stercząca w chmury
wy myślicie że i ja nie Pan
dlatego że dom mój ruchomy z wielbłądziej skóry
przecież ja aż w nieba łonie trwam
gdy ono dusze mą porywa
jak piramidę
przecież i ja ziemi tyle mam
ile jej stopa ma pokrywa
dopokąd idę "
Norwid
Click here to watch 'Bebo-Valdez'
Barczelo...jakiś tydzień piękny temu ...siedzimy u starej spiewającej cubanki Elsy w barze...Elsa serwuje nam mojito ( very strooong jak sama mówi najmocniejsze w okolicy)
...no a w tle leci chucho valdez ...summertime
O 4 nad ranem kończy się tam dzień. Click here to watch 'Club-u-kubanki-Elsy-summertime'
...no a w tle leci chucho valdez ...summertime
O 4 nad ranem kończy się tam dzień. Click here to watch 'Club-u-kubanki-Elsy-summertime'
26 października, 2008
Barcelona...
...skradła mi dusze, na początek film, a i niedługo zdjęcia, prosze czekać cierpliwie.
BARCELONA, CUBANA
BARCELONA, CUBANA
13 października, 2008
24 września, 2008


sesja z wczoraj, mam nadzieje że u Stefy wszystko wraca na swoje miejsce. na to wygląda. deszczowy ale jakże piękny i pełen energii dzień.Click here to watch '15---U2---TrashTrampoline-And-The-Party-Girl'
22 września, 2008
21 września, 2008
Staruszka Krupówkowska z Uoscypkami: O Pani! Dzień dobry! Jak wczorajsze zdjęcie wysło, ładnie Pani na nim wysłam ... ?
Ja- Stefania półkrwi góralka: Pięknie Pani wyszła, a jakze...!
Wie Pani co ale ja Pani może wyśle to zdjęcie ( i tu mam na myśli po
adres boży, pański, zwyczajny z ulicą, nazwą miasteczka,wsi, numerem domu)
...na to zapytuje moja rodzicielka najwspanialsza :
Ninka, mamusia : A może internet Pani ma ? ( mając tu na myśli rzecz jasna wnuków, rodzine najbliższą,którzy rzecz jasna taki internet mogliby posiadać )
...na to odpowiada Staruszka Krupówkowska z Uoscypkami: Pani, ja zem nie z Internetu tylko ja Carnygo Dunajca.
...po chwili ... Pani a co to jest ten internet ? To takie okrągłe jest ?
12 września, 2008
21 sierpnia, 2008
Ach...żebym mogła się tak dziwić światu zawsze, to moje wielkie marzenie. Kiedy przestaniemy się dziwić zaczniemy być martwi za życia.
Click here to watch 'jelly-roll-morton---the-crave'
Click here to watch 'jelly-roll-morton---the-crave'
07 sierpnia, 2008



Po prostu
Tak - po prostu: ten las i ta chwila
Wtedy rano, dwanaście lat temu.
Z krzaków nad strumieniem świat się wychylał
Mnie - młodemu , wesołemu , tamtemu.
Ach, jak świeżo było! Po białej kawie
Z werandy - w las, drżący łzami.
Usiadłem z geometrią na trawie,
Bo nazajutrz miał być egzamin.
Ach , jak smutno było i wesoło!
Pisklę w liściach kwiliło cichutko.
Pomyślałem: "Ptak...las...ona...szkoła..."
Bez radości i bez smutku.
Zamyśliłem się wtedy - na chwilę,
Tak , po prostu, nad wszystkiem , nad całem.
I tyle lat minęło, i rzeczy tyle,
A ja jeszcze jakoś nie przestałem.
Julian Tuwim (którego myśl w tym wierszu , ach jakże!...trafiła do Stefani na tę chwilę)
Subskrybuj:
Posty (Atom)