18 grudzień, 2009

Życzę Wam na święta...

L is for the way you look at me
O is for the only one I see
V is very, very extraordinary
E is even more than anyone that you adore

Can love is all that I can give to you
Love is more than just a game for two
Two in love can make it
Take my heart but please don't break it
Love was made for me and you

L is for the way you look at me
O is for the only one I see
V is very, very extraordinary
E is even more than anyone that you adore

Can love is all that I can give to you
Love, love, love is more than just a game for two
Two in love can make it
Take my heart but please don't break it
'Cause love was made for me and you
I said love was made for me and you
You know that love was made for me and you

17 grudzień, 2009

Gwizd-żąc





Z kiem Ty dziewcyno pod to jemioło ?
Kto ten co ponsy ust twych zbiera pod zielonym drzewkiem?
Ktoś Ty diewcyno i dokąd zmierzasz ?
Pokąd zmierzasz - wszędzie Twoja ziemia.

Jemiołom złotom przeczesz se włosy
Zdejm kierpce, włóż skarpet ciepły
I cykaj az w sercu gwizd - żąc
Zawoła Cie wiosna

                       Stefania spod Giewontu pod Łodzią
.




Byłam dziś na świetnym warsztacie psychologicznym, mówiliśmy o terapii, terapii instynktownej, ludzkiej, feel-ingowej, nie tej opartej na sztywnym klinicznym podejściu.
Wykładowca-Pan Andrzej mówił o ludzkich dramatach, zadał pytanie czym są ludzkie dramaty i jak różny mają wymiar na dany moment.
Mówił o rutynie życia, która jest częstym ludzkim dramatem.
To wygląda tak :  praca, dom, pomidorówa, gra wstępna ograniczona do minimum, szybki numerek, od lat ta sama niekochana żona ale są razem tylko z zasady zależności  bo znów w tym miesiącu trzeba złożyć się na czynsz, niespokojny sen, psychotropy i następny dzień...od lat tak samo.
Po tym jedna z kobiet siedzących na sali zadała wykładowcy mniej więcej takie pytanie :
"Tak to częsty ludzki dramat, ale co zrobić gdy sytuacja jest odwrotna, pniemy się po swojej górze,
realizujemy się, rozwijamy ale przychodzi moment kiedy rozglądamy się dookoła i już nie ma  przy nas dawnych znajomych, już z nikim nie mamy wspólnego języka, czujemy się samotnie ."
No właśnie... nasza świadomość w miarę rozwoju rośnie i widzimy, że to  w czym byliśmy przez długi czas wcale nie jest dla nas, że źle się w tym czujemy, że może i należy o tym komuś powiedzieć..., przychodzi moment kiedy po tym przebudzeniu większość znajomych znika, momentami czujesz się samotnie i kosztuje Cię to dużo odwagi ale tak naprawdę wiesz, że oddałeś sobie największą przysługę, uczyniłeś duży komfort, a dalej wszystko co będzie płynąć popłynie w dużej harmonii.  Cierpliwość, cierpliwość,cierpliwość

12 grudzień, 2009

Dziś, przed chwilą podczas moich ćwiczeń rytualnych, tybetańskich pociekły mi nagle łzy, łzy radości, łzy miłosne, otworzyła mi się w głowie miłosna klapka...i już...
Nie plączę się i nie latam 10 metrów nad ziemią, normalność zachowana...  rozmawiam jeszcze o cenie pietruszki, nie jestem wariatem ani świętą.)
Jedyne co robię to odkrywam, że życie naprawdę jest ze swojej przepięknej dzikiej natury cudownie p i ę k n e.
Odkrywam siebie i czuje się niesamowicie. Ta piękna podróż się zaczyna proszę państwa!, proszę patrzeć jakie piękne widoki, po lewej mamy zdrowie , po prawej kochanych bliskich, na wprost wielką miłość wszechobecną, obok miłości proszę państwa góra wszelkiego bogactwa. oczyszczenie oczyszczenie oczyszczenie. miłość miłość miłość

jeszcze Depeche oczywiście :

"Potępienie
Dlaczego
Ponieważ służyłem
Zawsze pięknu
I to była moja zbrodnia

Czuję podniecenie
Ekscytację
Jeśli widzisz czystość
Jako niedojrzałość
Nie jest to niespodzianka
Jeśli uprzejmość
Zastępujesz ślepotą
Proszę otwórz swoje oczy"

11 grudzień, 2009







mmmm...Depesze doprowadzają mnie do szał...łaaaał, mam wszystkie płyty...łaaaał
Jutro szkoła, a ja w jakimś śnie. Najlepsze jest to, że ten sen to jawa...czuje się jakbym się szaleńczo zakochała w życiu. łaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaałłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłł

10 grudzień, 2009

Dziś podróżowałam 9 godzin i przez te wszystkie godziny słuchałam Depechów, mam odjazd na ich punkcie...Dla mnie w tej muzyce jest ogromna wolność, przestrzeń,marzenia,ja,zakochanie, seks i "COŚ" jeszcze co mnie pociąga, a trudno to nazwać słowami.
Fajnie mi się marzy przy nich...ach... niedługo ich koncerty...chyba oszaleje...uaaaaa!
javascript:void(0)


09 grudzień, 2009

dziś spacerując po polu słuchałam ukochanych Depechów...dwie rozległe przestrzenie połączone ze sobą...można zwariować...uwielbiam taki stan

Zdjęcie z komórki ... ładnie prawda ? Ostatnio właśnie spaceruje po takim polu (choć tu pole jest wszędzie tam gdzie jesteśmy poza domem)
Już  w czwartek wracam do Łodzi, a szkoda bo się rozkręcam dopiero, a z drugiej strony nauka, wiedza, uczelnia wzywa na weekendowy zjazd, nigdy nie lubiłam chodzić do szkoły ale teraz pierwszy raz w życiu naprawdę polubiłam, być może dlatego, że się wewnętrznie bardzo uspokajam, a przede wszystkim odkryłam swoją kolejną dużą pasję.
Śmieszna sprawa bo ktoś(Anonim oczywiście) zostawił mi komentarz na moim blogu, którego nie umieściłam o takiej oto treści : "Ewa, co ze szkołą ?...martwię się  " ...Bardzo mnie rozbawił ten komentarz jakiegoś troskliwego misia.
A propos Anonima, przypomniała mi się pewna historia... kiedyś w szkole...daaaawno temu...oj daaawno siedzimy z taką fajną Zośką na polaku...i mamy wykonać jakieś ćwiczenie w grupach na podstawie tekstu  wiersza anonimowego autora...podpisane więc jest Anonim...A ja Zośki pytam (szeeeptem, w konspiracji przed prof. Nowacką) Zocha..., a kto to był ten Anonim ? Thihihihi...Zośka tak się zaczęła śmiać, ja też, że z tego co pamiętam dostałyśmy jakieś nagany czy cóś...taaak...ale mnie wzięło na wspomnienia.
Lubie opowiadać o swoich tego typu "głupotach" :)

Jutro długi ostatni spacer przed wyjazdem do Łodzi, ale niedługo tu wracam...

Dobranoc


O ka Maluhia no me oe, Ku'u Maluhia a pau loa

07 grudzień, 2009


Postanowiłam pokazać zdjęcia robione jakiś miesiąc temu
Nadal jestem w górach.
I żyje mi się pięknie.
Oczyszczam się tu z wszelakości wszelakich.
Zbliżam się do stanu pustki z której wywodzi się wszelka inspiracja.
Zero ograniczeń
A jak tu wygląda mój dzień ?
Wypijam karton mleka zamiast wypalać paczkę papierosów, codziennie ćwiczę, pochłaniam książki, pochłaniam nową inspirującą wiedzę, która jest bardzo ciekawą podróżą dla mnie. Spaceruje, spaceruje, spaceruję wdychając górskie powietrze, a spacerując oczyszczam się, oczyszczam, oczyszczam.


O ka Maluhia no me oe, Ku'u Maluhia a pau loa