29 listopada, 2006



Panie?! Czy przeżywa Pan jakieś rozdarcie wewnętrzne między starczą erotomanią, a wielką miłością? Tylko skąd ja tu w tym wszystkim- po kiego diabła potrzebny był taki element, kto w ogóle czuwał nade mną wtedy, kiedy Pana spotkałam?!
Mówię tym razem nie na ty, a na Pan bo chodzi o dystans
jakiego nie było z mojej strony całe te lata, przynajmniej w piśmie to nadrobię. Drogi- ahh...już wcale nie tak drogi, nie będę usiłowała wyrzec się Pana, albo myśli, bo ilekroć się czegoś wyrzekamy ulegamy złudzeniu i wiążemy się z tym na zawsze. Po prostu
kiedyś odpadnie to ode mnie. Jakaś iskierka tli się jeszcze - spróbujmy podmuchać.
Click here to watch 'Fisz--Envee---Kuchnia-feat-Maria-Peszek'
Cos nienasysonego barwą ani zapachem,ale niech tak bedzie, znudziło mi się przystawać na stwierdzenia:-czekaj na mnie mała albo głębokie obserwacje czy ten który mógłby być - będzie mi choć przez chwile?. To nie tyle co wybór ale zmęczenie. Wybór przez zmęczenie nawet nie zrealizowany przeze mnie, a przez moją psyche w pogniecionej kiecce z zegarem w ręku, z którego spływa niemiłosiernie szybko wartkim potokiem, czas. .Wybór to tak poważny, że nie mam do kogo się przytulać nawet w myslach i wyobrazeniach. Zakochana resztką beznadziejnej miłosci.
Click here to watch 'The-Cure---Lovecats-73'

27 listopada, 2006

starzeje sie powoli ale nie wiem czy to mi słuzy.dzis nie. przepraszam wszystkich którzy dzis mieli ze mna stycznosc. od rana chodze zdenerwowana potwornie, a to pewnie tez przez brak jednej reki. przenosze sie powoli z kubanskich klimatów do polskiej rzeczywistosci gdzie wybory wygral znów kropek co ani troche mi nie w smak. marudzi pani pani stefo potwornie jak stara baba, której starosc nie sluzy.moze koniec? owszemClick here to watch 'Rolling-Stones---Cocaine'

26 listopada, 2006

jak po urodzinach matko Evo co ziemie depcze cięzkim butem? Ręka cala spuchnieta - ruszac nia nie sposób wisi na tęblaku.kocim pazurem przebita do sciegien, miesni czy zyl bo swieta Eba oredowniczka zwierzat wlazła w swiat wojen kotów i teraz ma reke w stanie co to do niczego wykorzystac jej nie może. po za tym bole glowy i metlik w brzuchu lecz to nic przy bólu ręki. zaraz wsiadam w furgon osmiodrzwiowy i pedze do oktora Zivago. przeczytalam tekst - zwykle to robie i swierdzam jednoglosnie ze w mojej glowie trwaja jeszcze urodziny. czego mi do szczescia jeszcze brak? doktorze 0?

24 listopada, 2006


Słyszałam, że panna Eva sprawiła sobie dzis prezent?. O tak! Otóż udałam się na lekcje gitary jakże miłe, grałam trzy po trzy troche po swojemu, Filippo nauczył mnie paru podstaw , nawet namawiac mnie zaczeli ci co słyszeli mój krzyk ludowy zebym w mini zespole co kolwiek spiewała, lecz obawiam sie, że na to namówić się nie dam bo cóż by to było dla uszu słuchaczy. Jakże miło zrobić sobie taki prezent. Z zajęc wracałam przez park z Ella na uszach i usmiechem na twarzy. tak. to miły prezent

20 listopada, 2006

Wild Horses


"Tak jak dziecko, łatwo jest żyć.
Wszystko co chciałaś, kupiłem ci.
Jesteś niewdzięczna, bo dobrze wiesz.
Że nie potrafię opuścić cię.

Nawet konie nie odciągną mnie precz.
Dzikie konie nie odciągną mnie precz.

Wiem, że cierpiałaś i było ci źle.
Dlatego sprawiasz bym odczuł to też.
Twoje odejścia i wiele złych słów.
Nie wystarczyło, bym zadał ci ból.
To grzeszne kłamstwo, istniejesz w snach.
Mam swoją wolność, lecz czasu mi brak.
Wiara stracona, popłyną łzy.
Może po śmierci przyjdzie nam żyć. "
Rolling Stones.
Franz

we snie na jawie spotkajmy sie na kawie . wybieram złoty znak zapytania Click here to watch 'The-Rolling-Stones---Wild-Horses-14'

15 listopada, 2006



Przystanek. Stoję oparta o kiosk, słucham muzyki
Ale jakby mnie tu nie było.
Prawdopodobnie jestem niewidzialna
Dzięki tej muzyce mogę przeszyć każdego na wskroś.
I widze mnóstwo samotnych twarzy, większość wraca do domu, nie wyglądają na często przytulanych, zdradzili się przede mną, a na pewno dziewczyna, której spojrzałam w oczy i one opowiedziały mi jej krótką historię.
Obok – starszy pan w kaszkiecie szeptał boleśnie w głowie o tym że chciałby sie zakochać na starość, aż muzyka przerwała się na chwilę i w uszach pozostał tylko nieprzyjemny pisk który przerodził się z owego szeptu.
Przyjechał autobus. Wsiadam
Z tą samą muzyką przeglądam innych ludzi.
Zmęczona matka z ok. 20 letnim synem. Codzienny, ten sam temat. Powtarza się zawsze między nimi w tym autobusie, zawsze wracają razem do domu. A temat to : milczenie. Syn ma naciągniętą przyzwoicie czapkę na uszy, zapewne przez mamę. Z torby którą ona trzyma na kolanach wystają marchewki i kawałek kurczęcej nogi. Dziś rosół
Obok mnie siedzi urzędniczka, śmieje się w moim kierunku bo wie, że widziałam jak wstając do skasowania biletów spadło jej siedzisko z krzesła. I widzę w jej oczach, że zaraz wróci do domu i już nie będzie miała do kogo tak się zaśmiać.
Przejrzałam ich na wylot. I nikt mnie nie oszuka. Nikt mi nie powie, że co dzień ma się z kim upijać, ma z kim zjeść pierogi, posłuchać muzyki
Jesteśmy tu bardzo podobni.
Click here to watch '04-Savane'

13 listopada, 2006


cóż jest ? A coż może być droga Rozalijo? Dziennie 10 lub więcej trudnych operacji- nawet nie wiem gdzie czas tu w tym wszystkim i czy mozliwe zeby to wszystko w nim pomiescic. Chęć odpoczynku i wyjechania jak najdalej stąd jest coraz większa.Pisząc to słucham Toumani i przypominają mi sie czasy na suwalszczyznie, pora w której dzieci biagały bez butów, a plecy można było wystawić do słońca, nad głową przeleciał bocian, mozna było spac na pomoscie, a rano budził nas turkot traktora, kiedy znów?zeby się odłączyc od internetu, od telefonu, od kłótni, od dziwnego milczenia. Perspektywa 25 listopada ratuje mnie jedynie. Gryzie mnie to i owo. I cały czas też nie mogę zapomnieć.Nie odzywamy się już długo. Skałom trzeba stać i grozić,Obłokom deszcze przewozić,Błyskawicom grzmieć i ginąć,Mnie płynąć, płynąć i płynąć
Click here to watch 'Basekou-Kouyate----Keletigui-Diabate----Toumani-Diabate---Djelika---03---Cheikh-'

12 listopada, 2006



Click here to watch 'Dean-Martin---On-An-Evening-In-Roma'


Dzień filmowy, obejrzałam dwa dobre filmy, po południu z Adamem „Zycie jest piękne” co dało mi do myślenia, i dało mi napęd i wiarę. A teraz wieczorkiem z mamą „ Dobry rok” - sympatycznie się oglądało ok. 2 godziny Russela. Film bardzo się podobał tylko czy takie rzeczy się zdarzają nam?

10 listopada, 2006






Drogi przyjacielu, piszę. Dziś miałam 5 godzinna operację.
Chory wykazywał negatywizm czynny
Połączony z katalepsią sztywną
Zastosowano elenium i relanium
Trankwilizatory nie spowodowały jednak pożądanego skutku
Po operacji odwiesiwszy kitel pognieciony i założywszy taftę
napiłam się wódki Ludwisiówki(pamiętasz jeszcze jej smak?)
I przypomniało mi się, że dziś po pracy zmówić się zmówiłam
na dziką przejażdżkę bryczką po mrocznych okolicach miasta-tych bez scian
co mnie spotkało... kolega dorożkarz ( którego zresztą dobrze znasz)
nie stawił się pod szpitalem o umówionej porze, czekałam godzinę on nie przyjeżdżał
(wiesz jaki on punktualny i układny) Dzwonie więc do niego, sygnał w telefonie ciągnął się w nieskończoność. Nikt nie odbierał. Zniecierpliwiona poszłam napić się wódki ze szpitalnym portierem. I wtedy słyszę, woła mnie pielęgniarka Jadwiga z góry:
-Telefon do Ciebie!
Wiec pytam rzecz jasna kto dzwoni
A ona na to nawet nie zdziwiona, raczej bardziej znudzonym głosem:
Koń jakiegoś dorożkarza dzwoni, mówi że dorożkarz zasłabł i dziś nie przyjadą
Drogi przyjacielu pisze do Ciebie, opowiadam tą historię bo wydaje mi się ona tak bezsensowno -absurdalna, że jeszcze nie mogę uwierzyć, popadam w paranoje kwadratowe i dopijam resztkę trunku.

Click here to watch 'John-Coltrane---Ole'

07 listopada, 2006

byłam dzis na koncercie. koncercie flamenco. modlitwy flamenco w kosciele srodowisk tworczych. w kosciele jak i na calej ulicy zgaslo swiatło. nie widziałam dlugi czas ludzi ktorzy stali przede mna, na przod ktos wniosl kilka swiec . hiszpanie zdecydowali sie grac bez prądu . z ciemnosci wydobywaly sie dzwieki gitary i spiew.
Click here to watch 'REC81'
Tesknie...za tamtymi czasami, choc niby ich nie znałam, ale tylko na pozór, naprawde jestem stamtąd, tu jestem tylko w odwiedziny i nie wiele rozumiem z tego co teraz sie dzieje na swiecie . mysle nad tym czy tam nie wrócić. już mam spakowane walizy.


06 listopada, 2006

03 listopada, 2006















Czegoś my się doczekali.
Zima
Chora
Zima
Leki
Tęsknota
Zima
Za kim i dlaczego?
Cholera wie
Nawet ona nie ma pojęcia
Gdyby się dłużej zastanowić obydwie wiemy doskonale.
Dom
Ciepły dom.
Pachnie tu słodko i mentolowo.
Słodko-naleśniki
Mentolowo- tajemne maści
Maści -na plecy
Naleśniki- ze śmietaną
Jakże koją i pozwalają zapomnieć
Wspólne rodzinne naleśniki.
I Kubuś Puchatek
w łóżku. Wieczorami. Jeszcze raz.
Dziecko. Herbata ciepła.
Tylko, że nie ma kto objąć w pas
gdy zimnym powietrzem i tęsknotą w noc powieje.
I wiemy doskonale k t o.
Nie trzeba sie nawet długo zastanawiać

Click here to watch 'Bobby-McFerrin---Circlesong-5' i Click here to watch 'Scott-Henderson---Tore-Down-House--09--Mocha1'

01 listopada, 2006


Niestety dziś nie mogłam pójść na cmentarze bo jak wspominałam wcześniej jestem chora. Siedzę w domu, czytam,przeglądam, rozmyślam( choć nie za dużo), co jakiś czas się inhaluje, łykam mnóstwo leków i nawet nie patrze za okno bo od razu robi mi się zimno. znalazłam zdjęcia, które przypomniały mi jak to z Russelem siedzieliśmy kiedys, u mnie na działce w ogrodzie, lato, tęsknota dojmująca eh.... ;)