31 października, 2006



Cóż, to w sztukach waćpanna występuje dnia dzisiejszego?, nawet mówią, że na scenie pieśni ludowe dziś sama śpiewała i aniołem była. Nawet mówią o takim aniele dzikim co to zapomniał się przebrać po sztuce i chodził w stroju anielim po głównej azaliż piotrkowskiej ulicy i , i podobno niektórzy nie zauważali, niektórzy śmiali się z tego zjawiska, a inni jeszcze przyjmowali to jako znak i podobno jeden Pan nawet szedł długo za tym aniołem, no nawet nie bójmy się powiedzieć:śledził go i sąsiad z Komuny Paryskiej podobno też poweselał jak anioł trącił go skrzydłem. Ale Evo Stefanio, ja Cie podejrzewam o to miłe, szlachetne przestępstwo, czy to ty, powiedz, no powiedz prosze? Owszem ja. Ale o tym już szaaaa. P.S. Jeśli chcecie złotego pył to przynoście do domu aniołów dzikich, różne specyfiki, bardzom się rozchorowałam, ja anioł, bardzom, tak... nawet marnie na skrzydłach pył anielski wygląda, ach ale dobrze że ja zdążyłam Wam trochę do uszu poszeptać nieznajomi. Jeszcze do Was wrócę w anielskiej postaci. A to muzyka od Piotrka:
Click here to watch '1-Ked-sa-Jano-na-vojnu-bral-'

29 października, 2006


Tak. wróciłam z nad morza. Trójmiasta. Czego my tam nie robiliśmy. Miły widok, jesień nad morzem, rzadko można spojrzeć tak daleko. Już dalej się nie spojrzy. Pewnie wszystko bym doceniła bardziej gdyby nie jesienny dół, który wpędza co chwile w dziwne stany, na szczescie daje czasem odpocząć. Jestem zmęczona, zupełnie nie mogę sklecić zdania, tak więc kończę, a zostawiam zdjęcia











Click here to watch 'BB-King--Stevie-Ray-Vaughn---Matchbox-Blues'

26 października, 2006

Wracam z zajęć. Jak zwykle przez park. Zatrzymała mnie tu piękna pogoda. Siedzę sama na ławce. Ciepły wiatr przewraca liście. Na przeciw mnie budka z watą cukrową. Pod różowym parasolem. Wokół niego mnóstwo dzieci. Park robi się powoli różowy. Waciano- liściato-słodki. A obok mnie na ławce biało-starczo. Grupa staruszek. Nie słyszę co mówią. Słyszę jedynie muzykę. Słońce, a i jeszcze to słońce, które dodaje różowości wacie, złoci liście i podświetla siwe włosy staruszek obok. Wracam do domu. Zaraz będę tu z powrotem. A oto ta muzyka:Click here to watch '14-U-Dunaja-u-Presporka-'

24 października, 2006



...Nagie dziecko nie zniechęcone obrazem rzeczywistości jak ludzie
dorośli, nie zniechęceni widokiem gołego dziecka, wybaczający mu nagość- nie dosłowną. Do dosłownej nagości, wewnętrznej- dziecka boją się dopuścić lecz czasem im to wychodzi, a trudność zachowana przy tym wynika z zaniku myślenia abstrakcyjnego. Tu jeszcze mogą się wysilić czasami i wybaczyć w ich mniemaniu niedoświadczenie i głupoty niedoświadczonego,myśli infantylne,a w moim mniemaniu myśli te są często istoty genialnej, rzadko rodzącej się w dorosłych umysłach.Do dorosłego życia większość próbuje przywołać to lekkie myślenie- rzecz jasna w sferze abstrakcji ale wychodzi im to ciężko. Staje się to męczące, można by to nazwać swoistą pozą na którą nie chcę się ani patrzeć ani żyć w niej...Nie chce mówić też przez to że „abstrakcyjne umysły” pełne zmyślnej fantazji ( lecz nie do przesady) nie istnieją w dorosłych duszach. Istnieją. Ale nie wolno ich szukać, spotyka się je przypadkowo, później miło obcuje się z nimi, już nie musząc patrzeć na zrodzone kamienie, które próbują powiedzieć coś: poza, ponad... rzeczywistość, próbują ale nie mają ust, jedynie toczą się na pokaz, w nie śmieszny, także prosty sposób, więc niezwykłe szczęście ma ten kto znajdzie drugiego, takiego jak on, lekko rodzącego miłą dla duszy abstrakcję
Click here to watch 'Joga--Bjork'

dziwna noc. zginal pies. ojciec zapomniał spod sklepu. .spięcia.kłótnie. pies znaleziony nad ranem w schronisku. wielka radosc. smierdzi bidak, zestresowany jest ale powoli zaczynaja mu sie znów smiać oczy. Kto by sie spodziwal ze do takiego Miszkolca, Sysuni, Strażnika Teksasu, (przezwisk wiele) mozna sie tak przyzwyczaic i pokochac. Po za tym stalo sie cos jeszcze co nie daje spokoju. mhhh. dziwnie teraz, poszłabym gdzies na długi spacer jak kubus puchatek i wszystko przemyslała, zajadając mysli z miodem.
Click here to watch 'Amphibian'

22 października, 2006


przyjechała Kamcia . Bardzo fajny wieczór. Bylismy na koncercie bluesowym, wytanczyłysmy sie,wysmialysmy, a już za tydzień oblezamy Gdańsk- , juz sie nie moge doczekac. Piosenka taka na dzis:
Click here to watch 'Nat-King-Cole--L-o-v-e'

21 października, 2006






nadal mnie nie ma, f a t a m o r g a n a, wcale tam nie stoje, jesli sie dłuzej patrzy na te zdjecia to znikam, pozniej znow sie pojawiam i to ze jestesmy tam dwie to juz zupełny absurd, jakze to nie stałe, niecierpliwe i dziwne pani Rozalijo. znikkam z szelestem jaskrawego ponczo i lisa czapki pomrukiem groznym.
A to piosenka od Piotrka. Click here to watch 'Benny-Goodman---It-Dont-Mean-a-Thing-if-You-Aint-Got-Tha1'

19 października, 2006


Nie ma mnie tu, jestem zupełnie gdzie indziej, nie rozumiem co robie kiedy i jak, zaczynam sie zastanawiać czy ja istnieje, w tym tygodniu jestem agnostykiem jak dobrze pójdzie a raczej pójdzie źle, jak najgorzej to będę nim dłużej, ...moze to fatamorgana, wyobraźnia, może tylko, a może aż ... A wiem dlaczego bo mogę patrzeć mogę rozmawiać a nie mogę nawet dotknąć. Koleżanko? Koleżanka juz kończy bo..., jeśli koleżanka to nie złudzenie... Wstawiam Shostakowicza, który dobrze oddaje w -pół -istniejącą spiącą dziwiącą ba! kochającą... i w tym sęk cały własnie. Tartak nawet



Click here to watch 'Shostakovich---Piano-Concerto-No-1---2---Lento'

17 października, 2006

"Z zewnętrznej kieszeni, która musiała być niemała, wyciągnął gruby zeszyt w fioletowych okładkach. Podał go, a ja machinalnie wziąłem i zważyłem w dłoni. Był zadziwiająco lekki.
-Całe moje życie- powiedział.
-Pamiętnik. Do odstąpienia. Ale niech pan nie mysli, że jestem sprzedawcą pamiętników.

Dotąd odstąpiłem tylko trzy. Nabywcy do dzisaj slą mi listy dziękczynne.
-Za cóż tak dziękują?- zdziwiłem się
- Za pozbycie się własnych życiorysów
Cóż pana tak dziwi? Nabywszy mój, przyjęli go jako własny, a o starych zapomnieli
Sztuka zapominania, drogi panie, to jedna z najcenniejszych sztuk jakie uprawiamy"
Henryk Bardijewski "Dzikie Anioły i inne opowiadania"

Click here to watch 'Marek-Grechuta---Krajobraz-z-wilga-i-ludzie'

16 października, 2006

utwór niedawno odeszłego genialnego artysty, Marka Grechuty.


"Gdzie jest ta miłość chodząca bezkarnie?
W ubiorze błazna, ptaka i anioła
Ona spod ziemi niebieskie latarnie
Tańczącą stopą pod sad nas przywoła
Ludzie wieczorem siedząc pod jabłonią
Będą się modlić i zabijać o nią.

Im się sprzedaje święcone obrazki
I wodą w górze ucisza się w nich
Grają organy i z twarzy im maski
Zrywa idący po przez popiół mnich
A w tedy widać, że święci i oni
Smucą się w cieniu tej samej jabłoni. "
Click here to watch 'Marek-Grechuta---Dni-ktorych-nie-znamy'
Click here to watch 'Tony-Gatlif---Arrinconamela-Vengo' - cos co dzis dodało mi wiele energii.

14 października, 2006

queerrrrness



przybyła rodzynka. wybralismy sie na spacerek wieczorny i spotkalismy bardzo dziwnych ludzi...dreszcze przechądzą po plecach brrrrr...
Marcel rodzynek pisze: nie uwieżycie użyłem do kawy 5 torebek cukru! A co do tych ludzi najbardziej podobał mi się ten z trzema oczami plus dwoma nosami...a na dotatek odwiedzily nas dzieci kosmonautów.Brrrr strach w oczach (trzech...)
Click here to watch '01-Salsa-Cuba' - a tą piosenke dostałam od Kacpra, serce mi się raduje, że 13 letnia młodzież słucha jeszcze takiej muzyki. wiadomo. fajne chlopaki

12 października, 2006

m e g u s t a s t u



"12 w nocy w Hawanie, Kuba.
11 w nocy w San Salvador, Salvador.
11 w nocy w Managui, Nicaragua.

podobaja mi się samoloty, podobasz mi się
podoba mi się podróżowanie, podobasz mi się
podoba mi się jutro, podobasz mi się
podoba mi się wiatr, podobasz mi się
podobają mi się marzenia, podobasz mi się
podoba mi się morze, podobasz mi się


co będę robił?
nie wiem
co będę robił?
już w ogóle nie wiem
co będę robił?
nie mam pojęcia
która godzina? , moje serce

podoba mi się motor, podobasz mi się
podoba mi sie bieganie, podobasz mi się
podoba mi się deszcz, podobasz mi się
podobają mi się powroty, podobasz mi się
podoba mi się marihuana, podobasz mi się
podobaja mi sie kolumbijki, podobasz mi się
podobają mi się góry, podobasz mi się
podoba mi się noc, podobasz mi się

podoba mi się kolacja, podobasz mi się
podoba mi się sąsiadka, podobasz mi się
podoba mi się kuchnia, podobasz mi się
podoba mi sie zalecanie się, podobasz mi się
podoba mi sie gitara, podobasz mi się
podoba mi sie regaee, podobasz mi się


podoba mi się cynamon, podobasz mi się
podoba mi się ogień, podobasz mi się
podoba mi się rządzenie, podobasz mi się
podoba mi się Coruna, podobasz mi się
podoba mi się Malasana, podobasz mi się
podoba mi się kasztan, podobasz mi się
podoba mi sie Guatemala, podobasz mi się

Radiozegar, 5 rano
Nie wszystko złoto, co się świeci
Chiński, niezawodny sposób."

10 października, 2006

Nigdy Bóg nie będzie tak blisko























"Nigdy nie będzie takiego lata
Nigdy nie będzie takiego lata
Nigdy policja nie będzie taka uprzejma
Nigdy straż pożarna nie będzie tak szybka i sprawna
Nigdy nie będzie takiego lata

Nigdy papieros nie będzie tak smaczny
A wódka taka zimna i pożywna
Nigdy nie będzie tak przystojnych mężczyzn

Nigdy nie będzie tak pysznych ciastek
Reprezentacja naszego kraju nie będzie miała takich wyników
Już nigdy, nigdy nie będzie takich wędlin, takiej coca coli
Takiej musztardy i takiego mleka
Nigdy nie będzie takiego lata
Nigdy nie będzie takiego lata

Słońce nie będzie nigdy już tak cudnie wschodzić i zachodzić
Księżyc nie będzie tak pięknie wisiał
Nigdy nie będzie takiej telewizji
Takich kolorowych gazet
Nigdy nie będziesz dla mnie miły taki
Nigdy ksiądz nie będzie mówił tak mądrych kazań
Nigdy organista tak pięknie nie zagra
Nigdy Bóg nie będzie tak blisko
Tak czuły i dobry jak teraz


Nad horyzontem błyska się i słychać szczęk żelaza
Nigdy nie będzie takiego lata
"





tO TA pIęKna, MądRA, zYCIOWA pIOSEnKa Swietlika Click here to watch 'svitliki-i-linde---Track-04'

08 października, 2006

FoTo

http://www.panmedia.com.pl/ev/ - zdjecia zebrane, tzn. niewszystkie ale wybrane sposród tych, które zostały znalezione
Marzenie...



"Rozmowa liryczna"

"Powiedz mi, jak mnie kochasz.
- Powiem.
- Więc?
- Kocham cię w słońcu. I przy blasku świec.
Kocham cię w kapeluszu i w berecie.
W wielkim wietrze na szosie i na koncercie.
W bzach i w brzozach, i w malinach, i w klonach.
I gdy śpisz. I gdy pracujesz skupiona.
I gdy jajko roztłukujesz ładnie -
nawet wtedy, gdy ci łyżka spadnie.
W taksówce. I w samochodzie. Bez wyjątku.
I na końcu ulicy. I na początku.
I gdy włosy grzebieniem rozdzielisz.
W niebezpieczeństwie. I na karuzeli.
W morzu. W górach. W kaloszach. I boso.
Dzisiaj. Wczoraj. I jutro. Dniem i nocą.
I wiosną, kiedy jaskółka przylata.
- A latem jak mnie kochasz?
- Jak treść lata.
- A jesienią, gdy chmurki i humorki?
- Nawet wtedy, gdy gubisz parasolki.
- A gdy zima posrebrzy ramy okien?
- Zimą kocham cię jak wesoły ogień.
Blisko przy twoim sercu. Koło niego.
A za oknami śnieg. I wrony na śniegu. "


Coconut Woman

uwielbiam wlasnie takie rzeczy od serca :>

05 października, 2006









Zdjecia ze spaceru dzisejszego po ksiezym mlynie.// > Biegne i niech w rozwiane włosy nie wplątuje mi się zlamilosć, wojny domowe, zdziwaczenia ludzi, kłamstwa wszystkie których na mnie dokonano, moje kłamstwa, moje zachowania brzydkie i okrutne, przykrosci które sprawiłam, niech tylko wplątuje mi się we włosy czysty, nieskażony wiatr. czytosć. i jesli gdzies stanę żeby przejrzec sie w wodzie wielkiej i czystej niech odbije kształt mój marny. niech błysnie nad nią przeraźliwie, a ja sie nie przestraszę, będe biec dalej nie po to żeby szukać, nie po to żeby mysleć . skałą trzeba stać i grozić, obłokom- deszcze przewozić, blyskawicom-grzmieć i ginąc, mnie płynąć, płynąć i płynać i isć do przodu

Powcyrynacy- list do ciebie.

Nie pisze ostatnio bo cos zabiera mi sily do pisania, stworzenia czegokolwiek, cos mnie tak pochłania czy tez wyprowadza z równowagi i zrzera, ze czuje sie jakby trochę uwiązana i uczucie wybijające sie na sam wierzch to złosc- gdy tylko pomysle: a moze by cos nowego? mozew końcu cala ta machina wyobrazni ruszy? Straszna złosc na siebie. Ona nawet nie wydostaje sie na zewnatrz. W tym momecie ktos pochłania mnie asiocjatem, rozpadem cząsteczki, dysocjacją, a ja musze się temu poddać z usmiechem na twarzy. Teraz podaje sobie rękę i gratuluje wielce ze skleciłam te kilka literek i byłam w stanie napisać ten tekst. Wszędobylskie siano w głowie... Sprzeciwie się, postawie wszystko na głowie, zeby wrócić do tego cudownego stanu wewnetrznego zamkniecia w którym to stworze cos, wyrzuce co siedzi we wnetrzu. dzis? a czemu by nie. Tylko niech mi przyjdzie i niech mi przejdzie..ten stan nijaki, miazga kaktusia, wyblakłosc. Nawet nie mysl tu o zakochaniu jakim kolwiek, sercum sobie odpoczywa, a w głowie zaden pierwiastek miłosci, takiej miłosci. wiesz o czym mówie Powcyrynacy. Ale podobno jest tez tak ze to co sie odrzuca w głowie na siłe, zostaje w niej najdłuzej. Powcyrynacy? prawda to? P o w c y r y n a c y P o m o c y.

01 października, 2006

Przychodzą takie momenty kiedy strasznie tesknie za tym miejscem i polozylabym sie na hamaku nad, którym wisiało za oknem niebo, bylo slychac zza niego szept miasta i ptaki. Jeszcze raz usiadłabym na tym ogromnym drewnianym stole i chciałabym zeby rano budziły mnie te gołebie które zawsze zagladały przez okno łazienki. Tyle tam miejsca ze mozna tanczyc swobodnie a wiec tancze, a ty siedzisz przy tym barku zjadajac knedle ze sliwkami. Wyciagam Cie do tanca ... i zycie teraz mogloby byc naprawde cudowne. Wychodzimy przez okno na dach, siadamy przy kominie, muzyka wpada przez okna.... Siedze w samochodzie, juz sie placze w tych myslach i marzeniach, a nagle dociera do mnie glos z radia: Ireny Górskiej, która mówi ze tam gdzie serce jest, tam zlo sie nie miesci. własnie tak
Click here to watch 'Beatles---Across-the-Universe'
Tak naprawde to zycie mogło by byc takie pikne, takie strasnie fajne,po całym dniu nieludzkiej pracy przetanczylibysmy caly wieczor przy minor swing. Click here to watch 'Poum-Tchack---Minor-Swing'