26 lutego, 2006











2foto z tego miasta robione w sobotnie popołudnie.1 zdjecie to mijajace sie, oddzielone swiaty.

Raskolnikow wziął siekierkę i zamachnął się szeroko i uderzył bez przymiarki w prawomyślny łeb lichwiarki>>

Powiedz Sieci Pajęcza co to za historia? ona C o ś zaszeleściła... splatała, zaplątała i zapomiała.

/ vracałam dziś do domu, szłam wolnym, chwiejnym, miękkim krokiem, bez sił, powoli wyplątywałam się z tyhodniovego snu, gdy tu ot tak... jeszcze cos na chwile mnie przytrzymało za nogę w tym śnie i z powrotem mnie do niego wciągnęło ..ktoś zaczął grać na trąbce.. besame mucho, które zresztą nie pierwszy raz dziś przewinęło się przez moją głowe. Usiadłam na ławce i śpiewałam sobie do trąbki która wiła się miedzy blokami.. drzewami, myślami, głowami i snem.

24 lutego, 2006

"nocy durna, nocy chmurna, pędzi trojka w głowie zamęt na złamanie karku tętent rozkołysał się firmament.. nie ma żartów z filozofią moja ty Pietrowna Zofio ..gdy w bezsenne białe noce w głowie pająk się szamoce.."


...spotykamy się w każdy czwartek, czwartek.. osiemnasta ..w najodleglejszej knajpie.. w najciemniejszym punkcie miasta.. spotykamy się w każdy czwartek.. w najciemniejszym punkcie miasta...owszem...naturalnie..... pijemy alkohol ..ale tym razem, wcale, wcale, nie chodzi o to.. spotykamy się w czwartek ..w czwartek ..pijemy alkohol, nie rozmawiamy zbyt wiele, siedzimy, czekamy, aż nadejdzie moment żeby wstać i iść i szukać przypadkowego miejsca w najciemniejszym punkcie miasta.. spotykamy się w czwartek.. siedemnasta.. któregoś dnia ona powiedziała...wiesz.. chodźmy do nas...,chodźmy do mnie-poprawiła się...ale tu wcale, wcale nie chodzi o to.. kto się na rzeczy zna ten wie.. /Skończyło się... bo wszystko się kończy. // długo tu będziesz?.. w tej knajpie do końca tygodnia >>foo.To: m i ja w koszulce Boba Harissa :>

20 lutego, 2006

15 lutego, 2006

Pieśń hiszpańska miłosna

l łona dija, chekala na nieho, la czika, la musztarda aaaa(z przejęciem), de coca-cola, capital delikation, całe nocze ne spalila...Czik aaaaa(z przejęciem)

Całe noce, czałe dni ne namyślała aaaa( z przejęciem )

En da wersalka la kanappa siedziała saaaaa ma aaaa(z przejęciem)

Włos dla nieho umyła de aqua destylion

Czika bella była aaaa(z przejęciem)

La witrina. Czikita aaaa(viadomo z czym)

Złota bella, złota czika, złota suknia aaaa

A za drzwieramio oooo pusto oooo ( z dużym przejęciem)

Oooooon dalekim Światem ziooooonoł oł oł oł

Na contrabante

De gitueira

Dla inney lafiryndy el Primiery graaaałłłł no no no ołłł Adios adios adios...

Przez de Judasha paaaa(z przejęciem) trzyła aaaa

A framuha nadal pusta a a a

Radijo Barselona aaa

Destyliasjon aqualion oooooo( z przejęciem)

Włos myła aaaa ( aaaa)

I po cóż...,nahle respirasjon ustał a ł a ł a ł(z dużym przęjeciem)

Aaaaa adio aaaa adio adio Euchenio senior

12 lutego, 2006


Wchodze od czasu do czasu do swiata ludzi odrealnionych, przepitych, przegrzanych. Po tym jak wracam biegiem do swojego swiata a raczej jestem do niego wrzucana po tamtym swiatku jest mi potrzebna jakas terapia przynejmniej wewnatrzna sama sobie musze byc terapeutka. Cholernie meczy mnie ten swiat chociaz wpadam do niego na pare godzin.Basta.Przerwa.Koniec.na zdjeciu Malen3uk&Manekin badz Manekin&Manekin. "Zeby ludzie raz zrozumieli, że sztuka to wyraz duszy, toby sztukę robili tak, jak ptak spiewa. Przestała ona by byc zmorą-i nie trzeba by było tyle o niej gadać. Ale ludziom się ciągle zdaje, że sztuka to cos zewnątrz nas, do czego trzeba dążyć, czemu się trzeba poswiecić, lub z powodu czego trzeba przewracać oczami, upijać się i udawać rozpustnych, idealno-cynicznych, super-modernistów"Witkacy- dobry na ten moment

07 lutego, 2006



Budząc się i nie wiedząc, czy ktoś przy mnie leży, nie poszukując nikogo, nie sprawdzając, czekam aż się ze zgiełku ciemności wynurzy ręka i dotknie, nawet jeśli bywasz niemożliwie daleko, poza granicami rozsądku, upiornie na zewnątrz, to tak się stanie, bo tak się stawało zawsze, a to nie pamięć, to jest wiedza, pewność, konieczność, skoro mam płeć i jestem sennie gorący - to dziś się to ziści .Więc nie masz twarzy. Musisz się pogodzić z tą sytuacją. To za każdym razem jest jednakowo silne. To za każdym razem jest jednakowo martwe. Urojony deszcz zamalowuje podwórze na nieco ciemniejszy odcień szarości. Jednocześnie zjawia się zjawa słońce - więc kolory, zdaje się, pozostają jednakowe. Całkiem anonimowa historia, tu nikogo nie ma, wymięta pościel z szybko znikającą plamą o kształcie ciała i otwarte okno. M.Swietlicki

4 genialnych, 4 niesamowitych,4 kontrowersyjnych, 4 zapomnianych przez swiat, konurs najbeznadziejniejsze fotografie 4 zapomianych został rozstygniety. W konkursie biorą udział:Cyprian Kamil Norwid, Cegła Azbestowa, Rysiek z Klanu, Sasiódł Jagiełło z dołu. Pierwsze miejsce zajmuje zdjecie Cypriana Kamila Norwida " Jam i mój pupil"











drugie miejsce zajmuje Cegła Azbestowa ze zdjeciem" koń Poległy"










trzecie miejsce zajmuje Sonsiódł z dołu ze fotografią"Moja córka-desperatka"













i ostatnie miejsce zajmuje Rysio z Klanu ze zdjeciem" to ona-jego córka(Kamila Norwida)










Organizator: Je(h)va from Mockba, Sponsór gówny: HanutaZoo
Nagrody w postaci lukrowanych czapeczek dla lalek z serii "Barbie Teqikila" ufundovane zostały przez HanutaZoo

03 lutego, 2006


Click here to watch 'warm-beer-and-cold-women' waćpanna zmeczona, waćpanna w swoim własnym klimacie- nic w stanie nie jest wybić z rytmu stefaniowego, ksiązka. ibraham, waits i esma spiewaja. cieplo, mleko, miod, cieple pientki. trombka, bombka, bajabongo, bałałajka. . warm beer and cold women.