29 lutego, 2008

Jutro jadę zobaczyć mała tymbcie, krasnala małego, małą Dworczykówne, maleństwo, które spojrzało pierwszy raz na ten trudny lecz piękny świat 2 dni temu około południa.
Dziś przypomniało mi się jak marzyłam i marze nadal żeby tam pojechać i żyć tam przez jakiś czas, długa droga...więc do roboty Stefa :

Tymbciu maleńka życze Ci tak odważnych marzeń, a co najważniejsze żeby takie się Tobie spełniały.

1 komentarz:

łukasz moszczyński pisze...

rewelka, baja bongo,
espresso,nauka rytmu trzymania ,mojito by ugasić żar klaskania a po roku może byśmy coś zaśpiewali z nimi ;-)