03 lipca, 2007



Wróciliśmy z koncertu Bjork! Niesamowite uczucie, aż przez długi czas trudno było mi uwierzyć, że tam jestem, jest świetna, bije od niej coś nieziemskiego i cała atmosfera wokól niej też nie jest ziemska, nie stąd, a raczej gdzieś z kosmicznego świata, jak już zaczęli grać trudno było zapanować nad ciałem, niesamowite elektroinstrumenty, jej kreacja, całe przedstawienie świetne- jak już pisałam nie z tej ziemi. Jest n i e s a m o w i t a . Niestety aparat musiałam oddać na bramce i nie mam zdjęć z koncertu.

2 komentarze:

monidło pisze...

i jam tam była...ohhhh. ścisk bólu powstały z rozkoszy.

Habibi pisze...

i love your photos.

im seeing Björk in Madrid. Are you going to the Open'er?