07 lutego, 2006

4 genialnych, 4 niesamowitych,4 kontrowersyjnych, 4 zapomnianych przez swiat, konurs najbeznadziejniejsze fotografie 4 zapomianych został rozstygniety. W konkursie biorą udział:Cyprian Kamil Norwid, Cegła Azbestowa, Rysiek z Klanu, Sasiódł Jagiełło z dołu. Pierwsze miejsce zajmuje zdjecie Cypriana Kamila Norwida " Jam i mój pupil"











drugie miejsce zajmuje Cegła Azbestowa ze zdjeciem" koń Poległy"










trzecie miejsce zajmuje Sonsiódł z dołu ze fotografią"Moja córka-desperatka"













i ostatnie miejsce zajmuje Rysio z Klanu ze zdjeciem" to ona-jego córka(Kamila Norwida)










Organizator: Je(h)va from Mockba, Sponsór gówny: HanutaZoo
Nagrody w postaci lukrowanych czapeczek dla lalek z serii "Barbie Teqikila" ufundovane zostały przez HanutaZoo

03 lutego, 2006


Click here to watch 'warm-beer-and-cold-women' waćpanna zmeczona, waćpanna w swoim własnym klimacie- nic w stanie nie jest wybić z rytmu stefaniowego, ksiązka. ibraham, waits i esma spiewaja. cieplo, mleko, miod, cieple pientki. trombka, bombka, bajabongo, bałałajka. . warm beer and cold women.

30 stycznia, 2006




Stefanku, Stefanku nie pisałam juz chyba z rok , zapytac najpierw ja chciałam jak żyje się we wszechswiecie. Stefanku do mnie pisza ostatnio :diwix, orange, webfilm i inne nowoczesne bezpersonalia, zmieniło się moje podejscie do wielu spraw ostatnimi czasy i nie siedze z winem w kacie szafy ani tez w akcje desperacji nie udaje kredensu czy tez nie wydzwaniam do wszystkich na mej liscie telefonov, nie wydzwaniam do Japoni czy do krakowskich muzyków. nie przejmuje się już tak bardzo tym czy jakis pan sie odezwie czy też nie bo on ma tysiace swoich, czekam na męzczyzne którego codzien bede mogła myć, i od czasu do czasu porywac się w hiszpańskie kąty. już nie czesze się pod włos, narazie powinnam siedziec,czytac tysiace knig..wstawac codzien o 6... tymczasem zima, tymczasem zima ale dać się jej nie czas. nie czas dac się panom i paniom którzy różne rzeczy na temat twoich aktów desperacji powiedza i wygrzebią rzeczy z przed paru lat, a czas leci,cypisa się zmnienia. psy szczekają, a karavana jedzie dalej. koncze stefku.wracam do knig. Stefa. 1.rysHanuty, który teraz bardzo mi pasuje2.zdjecieadresata3.fajne chlopaki z Kraka którzy grali na skrzypcach.

26 stycznia, 2006

24 stycznia, 2006


nastepna piosenka, a navet i dvie
Click here to watch 'BO-broken-flowers---The-Greenhornes---there-is-an-end1' i dla dvójki ludzi którzy mają to szczęscie razem usiasc przy stole, razem wypic herbate i razem posluchac Toma Waitsa
Click here to watch 'TOM-WAITS'
vstawiam tutaj piosenke która oddaje moj stan duszy i ciała. co wiecej: ziemniaki gotuje się na ostrym ogniu, a kapuste i rosół na wolnym- taka rada niezbedna(dostałam ja dzis od madre), którą dziele się ze wszystkimi. praca zapukała, ja sie podniosłam i otworzyłam musze poniesc tego konsekwencje.
Click here to watch 'tellmethetruth'
Grustno i smutno, Fikołek Podhalański upadł, zadyszał się i odmówił współpracy. On navet na niczym skupić się nie może jak i ja jak i kobra i jej ogon także merda dziś dość nie wyraźnie . Trykam nogą o podłogę bo to mi pomaga w myśleniu co dalej. Czy założyć bordo czy też akcent z fioletem?. Ale nie o to...nie o to Krakusi Krakowiacy Krakersi mówią o jakiś aferach łódzkich, a czy łódzkie „cyk” zauważają? Bordo, zieleń grafitovą? To co od serca, na oku i w oku? ....ach to mnie tak irytuje... irytuje, irytuje mnie zaczarowany pierniczek, irytują niedopowiedzenia, irytacja niedoboru melatoniny. już powinnam davno spać lecz...ja proszę państwa naturalnie sama nie mogę. D a r l i n g p l e a s e t e l l m e t h e t r u t h

22 stycznia, 2006



po pierwsze:bardzo zimno. bardzo i bardzo się ciesze że mam gdzie się schovać,napisal do mnie Adam- siedzi w Edżiptusie, siedział dzis pol dnia w cieplym morzu, wygrzewał się...opalał, jakas stara rosjanka chciała go zbałamucić, zazdroszcze mu bardzo...absolutnie nie rosjanki rzecz jasna...zazdroszcze mu bardzo i dlatego też jutro najchętniej udała bym się do sauny badz solarium co by zrobic sobie tu troche edziptusa. narazie tu marzne i jak pomysle sobie o egipcie to napravde Tu bardzo zmęczona się czuje, a roboty od cholery. dzis wysłał mi zdjecie Lookas. Ja już prosze państwa chyba umarłam, wielka potrzeba miłosci tu i teraz, przytulansienst,czułot, i t d e marzna mi paluszki i dzien jest taki krotki bim bam bom
(Im bardziej pada snieg,
Bim - bom
Im bardziej prószy snieg
Bim - bom
Tym bardziej sypie snieg
Bim - bom
Jak bialy puch z poduszki
I nie wie zwierz ni czlek,
Bim - bom
Choc zylby caly wiek,
Bim - bom
Kiedy tak pada snieg
,Bim - bom
Jak marzna mi paluszki.), i troche mi tu samotnie, i niech tu kto zadzvoni ...chocbym umarla to wstane i odbiore...a teraz ide zarzyc krupniczanke to może żywsza będe rankiem.kto wie, a pózniej w sposób naturalny albo wbrew naturze połoze się sama spac.

21 stycznia, 2006




sa feryjne ferie, siedze w domu juz 4 dzien...robota idzie jak złow, dzis nie wytrzymam i wyjde do kiosku, i do sklepu po Pokrzepke, przychodzi Asika do mnie, mamy zamiar troche sie rozervać, znalazłam kolejne svoje zdjecie które robił mi mój Brad, grzeczna dzievczyna ze mnie była, a co to się porobiło...czesto słysze: taka grzeczna dziewczynka z ciebie była, a teraz jakis diabol w ciebie wstąpił. musze złapać za aparat i porobić troche zdjeć czuje nienasycenie po tym względem...niestety nie tylko pod tym. bez swintesienstw. roboto przyjdz do mnie i zastukaj do drzwi kiedys sie zwloke i otworze ci, narazie przy piersiovce trzymam mom piersc i jade na roverze w kieruku Maroka. rover na Maroko, oko na Kałkaz.

18 stycznia, 2006




To nasze 1.to nasze2.jestem przygotovana do tejże roli.3. na imie bedzie miał słoń.4.Bambo5. siedze w domciu6.bo cos mnie w boczku sciska.7.siedem8.powtarzam nastepne 30 słówek z angielskiego9. ponieważ chcę stąd uciec. po dzieviąte9.zdjecie to nie narcyzm,to fridoizm, to witkacyzm, to scarletyzm10.to KRETYNIZM11. dużo z sobą sam na sam 12.kapetek. 13. bordo 14.klaviszek. po 15.koniuszek.


maly pendzelekJaniaczek

v poscieli siedzę i patrzę jak dnieje, slonce chodzi jak mokra pszczoła po różnych przedmiotach, okładkach płyt, książkach, okno otwarte ...oto płaczliwie nawołuje wiosna jak histeryczna matka...szalenie delikatna jestem na kacu. pani izabello dlaczego nie przybyła pani na odpowiednią godzine do domu wczorajszego dnia aby nakarmić kota, kotu tego się nie robi... Ja mogę się z tego wytłumaczyć ja mogę się z tego wytłumaczyć...napravde...vczorajszego vieczoru grałam na harmonii, siedząc nie baviąc...a zabaviając grajac.zempolonc w domu pana TumoraBulskiego. Później porvano mnie do drevnianego domu v lesie gdzie zajmovać zajmovałam sie małym żuczkiem.pendzelkiem., nastepnie vsionvszy v trambej numer 11 pojechalam do halibuty vypivszy tam a1 a2 i a3 czervone pokoszuli i zasnuwszy plany. da mi robote mesjasz da mi robote...ja czekam

10 stycznia, 2006

<


cuża dusza, temnyj lis, cudza dusza- ciemny las. oj dzievczyno ruska evo andrejevno...oj ty

09 stycznia, 2006

streszczenie





My biegamy po placu wolnosci i zwycienstva, wcale wolni, wcale pokonani i spięci, nie zdarzysz mnie zrozumieć..., zimno szaro i ponuro w mieszkaniu w którym siedze na codzień- pisze wiersze i listy do państva, a do mnie pisze Ikea,Practiker,jakis niemiecki bank,Vougi,czasami pisze wiersze i robie rzeczy które w mojej czasoprzestrzeni robić musze- i szanownie informuje państwo i instytucje państwową iż nie przestane..., wychodzę,- fotografuje, >Nie mam przekonania, nie wiem czy się już navróciłam, poruszam sie srodkami mpk, nie pevna siebie, mam mnóstwo zawalonych sprav ale za to podobno zgrabnie poruszam sie z aparatem fotograficznym- na nic mi to teraz. Pevien Pan siedzi Tam, do Tam jadę jak się sprawdzę, jak zasłuże,Dzis jest taki dzien, w ktorym przypomina mi sie jak to było kiedys- jakos nie lubie takich dni bo przypoinaja mi sie do cholery najmniej potrzebne rzeczy ProszęPana, jeszcze tydzien udreki i może znów poczuje się troche inaczej, nad horyzontem błyska się i słychać szczęk żelaza...hare hare supermarket hare hare cmentarz. vstaviam zdjecie, ktore srednio mi smakująale przestawiaja miasto, w nich wiersz i mnie . musze być konsekwentna prosze państwa...naturalnie

08 stycznia, 2006


Hoł czapa Hoł. wiec cóż więc cóż tak siedze i pisze, pan Wons tańczy z panią Ireną, ja tańcze z vódką, tu wszystko takie niedozwolone, tu na nie wiele Ci pozwolą, lecz zawsze zatańczyć z kimś można, no cóż no tak, w następne dni zbavienne bo wolne, choć napevno nie od przepyszotek(ke?) no, no, no, no wyruszam w drogę (oko na maroko, oko na Poznań -doznań), wyruszam w drogę gdzie przy jej końcu czeka mnie Pan Tumorkiewicz i 4 mężczyzn którzy pomogą mi nieść ciężar który ze sobą przywiozę, Pan Tumorkiewicz z zespołem mężczyzn zaczeli tworzyć na instrumentach typu bas i typu perskusis świetlikowe bambam przepełnione alkoholem. Więc tydzień, poznam mężczyzn z zespołu o profilu muzycznym, Mam nadzieje iż Pan T. o którym wspominam już po raz 3 nieprzypadkowo, na mój przyjazd pachnieć będzie alkoholem przemieszanym z wodą toaletovą - ach! Hoł! Eva Hoł! Stój , to już chyba przesada. znów gadam 3 po 3 to taki okres przejściovy wieku wczesnego. CZEMU WIĘŻNIU PŁACZESZ, DO SVEJ VIOSKI VRÓCISZ, IDŹ SVOJĄ DROGĄ PANIE, A SIĘ NIEZASMUCISZ. Na zdjeciu: gang Tumorkiewicza w autokarzynie.

05 stycznia, 2006

Jesteśmy dobraną parą ludzi od ciemnej roboty

Zabijamy razem złe myśli. My się dopełniamy

Jesteśmy zrobić w stanie razem wszystko, tylko, że on jest tak daleko. My tańczymi oczami tak zgrabnie, my tańczymy wódką bez potknięcia. My się dopełniamy tylko...dlaczego tak daleko. Czasem on tańczy vódką z kimś innym, czasem ja tańcze oczami nie z nim, lecz nie tak zgrabnie, widze potknięcia, tańczymi rzadko, bo on jest tam, nie wiem jak zniose tysiące potknięć i taką mnie niezgrabną przez ten cały czas.

Prezes zawsze będzie tak miły, spokojny,cicho-szalony

Nigdy nie będzie takiej zimy.

Nigdy konie nie będą tak szybkie i sprawne.

Nigdy rosyjski papieros nie będzie tak smakował

Nigdy vódka z piersióvki nad urwiskiem nie będzie tak smakować

Nigdy koń tak pięknie mi nie zatańczy nad przepaścią

Nigdy, nigdzie nie będzie takiej magii

Nigdy nie będzie takiej zimy

Nigdy nie będzie tak fajnych chłopaków

Nigdy tak mnie nie przytulisz

Nigdy nie będzie elli fizgerald, która zje z nami śniadanie

Nigdy nie będzie tak pysznych ciastek

Nigdy nie będzie takiej coca-coli, musztardy, takich wędlin

Słońce nigdy nie będzie tak pięknie wschodzić i zachodzić

Księżyc już nigdy nie będzie tak pięknie wisiał

Nigdy stajenny tak pięknie nie zagra

Nigdy Spokój tak miło nie uderzy mnie w twarz

Nigdy z dyrektorką zgierskiego liceum nie zatańczę rockandrolla

Nigdy nie będziesz miły taki

Nigdy nie wypije tak pysznej herbaty

Nigdy tak nie wejdę w novy rok

Z taką Janis Joplin, z takim Hendrixem, Waitsem, Ella, Louisem i innymi cudnymi

Nigdy nie będzię takiej zimy. N i g d y
zdjecie Prezesa, jedno z moich ulubionych, zdjecie zdjecia, nastepnym razem biore svój aparatos i porobie troche zdjeć, te zdjecia, w wiekszosci nie są moje, chyba tylko jedno, reszte robił Lookas, a zdjecia Prezesa robił jakis lokalny artysta

Prezes.


Kajka-mooj kooń

Czarek-cÓraNomadóv


stajenny Bartek v mojej czapie, przemiły człoviek :>
Czarek,Ja,Kamila,Stejskał we włosach Twardej

poranek,końcowki pryvatki

Prezes po pravo

26 grudnia, 2005

Na kóniach w górach, u starego hipisa Prezesa! no! Nuto kochana ma zostaviam Ci pierniki popruszone sercem moim v cafe foto. caluje i lece, szukajcie mnie pod taką jedną gviazdką
Przepraszam przypadek, że nazywam go koniecznością.
Przepraszam koniecznośc, jeśli jednak się mylę.
Niech się nie gniewa szczęście, że biorę je jak swoje.
Niech mi zapomną umarli, że ledwie tlą się w pamięci.
Przepraszam czas za mnogość przeoczonego świata na sekundę.
Przepraszam dawną miłość, że nową uważam za pierwszą.
Wybaczcie mi, daleki wojny, że noszę kwiaty do domu.
Wybaczcie, otwarte rany, że kłuję się w palec.
Przepraszam wołających z otchłani za płytę z menuetem.
Przepraszam ludzi na dworcach za sen o piatej rano.
Daruj, szczuta nadziejo, że śmieję się czasem.
Darujcie mi, pustynie, że z łyżką wody nie biegnę.
I ty, jastrzębiu, od lat ten sam, w tej samej klatce,
zapatrzony bez ruchu zawsze w ten sam punkt,
odpuść mi, nawet gdybyś był ptakiem wypchanym.
Przepraszam ścięte drzewo za cztery nogi stołowe.
Przepraszam wielkie pytania za małe odpowiedzi.
Prawdo, nie zwracaj na mnie zbyt bacznej uwagi.
Powago, okaż mi wspaniałomyślność.
Ścierp, tajemnico bytu, że nie mogę być wszędzie.
Przepraszam wszystkich, że nie mogę być każdym i każdą.
Wiem, że póki żyję, nic mnie nie usprawiedliwia,
ponieważ sama sobie stoję na przeszkodzie.
Nie miej mi za złe, mowo, że pożyczam patetycznych słów,
a potem trudu dokładam, żeby wydały się lekkie.

W.Sz

chviejnego sylvestra v syberyjskich sniegach

25 grudnia, 2005

Świensołych Vesoł!



sviensolych Vesoł! najszego wszystkakiego. uzyje okreslenia "vszystko", zebycie czesto mogli prosić, "chwilo trvajże wiecznie!", karpika smacznego...byle by nigdy od mafi sycylijskiej, many z nieba..., takich... skarpet wełnianych, ciepłych, svetra od babci ...pachnącego vanilią, przyjaciół, którzy svoje serce ci pokażą ...nie raz..nie dva, kobietom-dobrych mężczyzn, mężczyznom- kobiet,dobrych dicablic... z muzyką idzcie przez życie, tańczcie,spievajcie ze svoich talentów lepcie na pierogi ciasta-ich niezaniedbujcie, pamiętajcie że w każdej minucie z zamknietymi oczami tracimy 60 sekund sviatła, spijcie mało-snijcie viecej, movcie kocham-nie zakładajcie głupio że ktos o tym vie, ...zycze slodkich pamaranczy, sylvestra v syberyjskich sniegach, trzepoczoncych janiołóv, cichych schadzek lesnych,vieczornych,pachnacych choinką, zlocistych svietlikov we wlosach,duszy roztanczonej, chwiejnego sylvestra w rytmach bam bam chan chan cubana-lecz tak trt...w sam raz, cieplych bamboszy, czapki ciepłej i grubego mikołaja zyczy czapaja.

24 grudnia, 2005

http://www.grapheine.com/bombaytv/playuk.php?id=420394 , wyglupy wrecz idiotyzmy. ale musze sie rozerwac po sprzataniu switecznym do poznych godzin nocnych
http://www.grapheine.com/bombaytv/playuk.php?id=420289- kino bombay i...http://www.grapheine.com/bombaytv/playuk.php?id=420275

19 grudnia, 2005



znalazłam je3e dva zdjecia na lodoovcez kraka. jestem daleko stad, wczoraj pieklysmy gore piernikóv, bylo cudovnio- wreszcie żyłam... wreszcie żyje...wiem ze vszystko zdoła zrobić, mam na to szanse, a narazie jestem daleko stąd. Luu. do zobaczenia niebavem. Leon, chce sprzątać. Matylda. na piervszym zdjeciu z kraka: mąż fridy-Diego.

13 grudnia, 2005

czuje się fatalnie, przede wszystkim psychicznie...zła na siebie i na wszystko w około, aż boje sie wczesnie zaczynac dzien.nic mi sie nie uklada, vszystko ostatnio zawalam, nie moge powiedziec ze ja to wszystko pier... bo było by to niepravda. a serce i cala moja czesc odpowiadajaca za te spravy zamkenłabym w jakims pudle na wiele lat.o co chodzi,dlaczego się nie odzywa? itde- mam dosc zadreczania sie tymi pytaniami ... ide czytac...nie chce zyc tak od rana. n a r z e k a n a n o t a t k a n o t a t k a n a r z e k a n a

11 grudnia, 2005


i nigdy się nie dowie, ze rozdarta bylam nieprzytomnie....ja to vszystko pierd***! nie snij sie nie snij...b ł a g a m. // // pease and love, pic and lof . pic na vode fotomontaż
Click here to watch 'swietliki-chmurka'
jeszcze siedze, nie spie, kozly fikam, nie nie nie fikam popadam ze skrajnosci v skrajnosc, przed chwilą vpadł do mnie Piotrek-pilot(chyba virtualnie ale nie yestem do konca pevna) i przyniósł mi tęcze (foto)co bym sie usmiechneła-bardzo miło mi sie zrobiło)powietrze nadal cięzkie i gęste ciezko oddychac.siedze tu jak wyrzut sumienia i tak gderam .stefo idz żesz się v końcu vyspij.

10 grudnia, 2005

obudziłam się z mysla, ze mam ochote stad zwiac daleko, wsiasc na motor lecz chyba w koncu pociąg i pojechac gdzie wichry podhalanskie np albo i w druga strone-i niebyły to poranne majaczenia, trwam w w tym do teraz, ale 3yma mnie tu to wszystko, powietrze gęste tu jest że 3a je ciać nożem, przebije sie przez ten kisiel i mrucząc do raya charlsa ,jamsa browna, bo diddleya pojde zrobic sałatke z tunczyka, może kto vpadnie pochlonac ze mna tunczykową?, zapraszam//